Opublikowano

Zdrada to nie tylko dawanie dupy na boku.

W tych popieprzonych czasach nie powinniśmy zapominać o tym, że zdrada to nie tylko dawanie dupy na boku. To nie tylko spotkania w hotelach, przelotne numerki w kiblach lub parkingach nocnych klubów. Tak naprawdę cienką czerwoną linię przekracza się w momencie kasowania wiadomości tak żeby on/ona nie mogli jej przeczytać. Wtedy właśnie wszystko się zaczyna…

Zdradę powinniśmy nazywać po imieniu – kurewstwem. Zaś ludzi, którzy zdradzają – pieprzonymi złodziejami. Najbardziej przykre jest w tym wszystkim to, że krzywdzą oni kogoś komu zależało dużo bardziej od nich, a zdradzając kradną raz na zawsze zaufanie do drugiej osoby, nadzieję na szczęście i wiarę w prawdziwą miłość.

Niektórzy próbują to usprawiedliwiać i twierdzą, że ciągłe tajemnice i kłamstwa to jeszcze nic takiego. Wmawiają sobie, że nikogo tym nie krzywdzą i właśnie dlatego wydaje im się to „dopuszczalne”. I wiecie co o tym myślę? Gówno kurwa prawda.

W momencie, gdy siedzisz z „najbliższą sobie osobą”, a myślami jesteś przy zupełnie innej już wtedy stoisz na niebezpiecznie śliskiej granicy. Tylko od Ciebie zależy w którą stronę zrobisz krok.

Jeśli zaczynasz kasować i ukrywać wiadomości tak by on/ona nie mogli jej przeczytać wtedy właśnie wkraczasz na pokład statku nazywającego się ZDRADA.

Ten statek prędzej czy później zatonie, bo zdrada to totalne dno przykryte dodatkowo kilometrową warstwą mułu. Dno, w którym zdradzający znalazł się na własne życzenie. Niestety również dno, z której osoba zdradzona być może nigdy nie będzie mogła się wygrzebać. Być może już nigdy nikomu nie zaufa. Być może już na zawsze przestanie mieć nadzieję na szczęście. Być może już nigdy nie uwierzy w prawdziwą miłość…

Najbardziej przerażające jest w tym wszystkim to, że możesz robić wszystko tak jak podpowiada Ci sumienie. Możesz dawać z siebie każdego dnia sto procent i kochać tak mocno jak to tylko możliwe. Możesz być niemal prawdziwym ideałem, a to i tak w niczym nie pomogło, bo ktoś miał to po prostu w dupie i postanowił zdeptać Twoje uczucia, poskakać po nich, a na końcu z szerokim uśmiechem napluć Ci w twarz.

Wszystkie osoby, które zdradzają charakteryzuje absolutny brak kręgosłupa moralnego. I nieistotne czy chodzi tu o seks i pocałunki na boku. Nieistotne czy tyczy się to ciągłych kłamstw i wszystkich tajemnic.

Liczy się to, że ludzie, którzy zdradzają krzywdzą kogoś kto widział w nich wszystko. Kogoś kto im zaufał, pokochał i postanowił przejść z nimi przez życie. I pomyśleć, że to wszystko dla szybkiego seksu lub tanich emocji…

Opublikowano

Poradzisz sobie. Zawsze to robisz.

Dziewczyno, nie przejmuj się! Urodziłaś się żeby śmiać się, a nie płakać. Jesteś na tym świecie by rozkwitać, a nie usychać. Zwykłe problemy nie mogą przyćmić Twojego blasku. Jeszcze będzie pięknie, zobaczysz. Wystarczy trochę wiary w siebie. Niech promienny uśmiech będzie Twoją koroną. Uśmiechnij się szeroko i ruszaj do przodu.

Co z tego, że coś nie poszło po Twojej myśli? Trudno. Dałaś z siebie, ile mogłaś i nie ma co rozpaczać.

Wiesz co Ci powiem? Każdy z nas czasem coś spierdoli. Aż strach pomyśleć, ile razy sam dałem ciała, a żyję i mam się dobrze. Ty też możesz. Przestań płakać nad rozlanym mlekiem. Stało się, a świat się nie zawalił. To tylko jeden kłopot, który z czasem nie będzie znaczył nic.

Pomyśl o wszystkich sytuacjach, w których myślałaś, że gorzej być już nie może. Przypomnij sobie wszystkie chwile, w których myślałaś, że nie dasz rady. Każdy problem, który spędzał Ci sen z powiek przeminął. Poradziłaś sobie z każdym kłopotem. Tym razem również nie będzie inaczej.

Ludzie wrażliwi, tacy jak ja i Ty zawsze się martwią. Przejmujemy się, bo inaczej nie potrafimy. Później pokonujemy każdy problem i okazuje się, że wcale nie było tak strasznie. Z czasem o tych „wielkich” kłopotach zapominamy i żyjemy dalej. Na końcu wychodzi, że traciliśmy niepotrzebnie nerwy, bo nie ma na świecie takich zmartwień, których nie da się pokonać.

Przestań się zamartwiać. Uśmiechnij się szeroko i nie zawracaj sobie głowy rzeczami, na które i tak nie masz wpływu. Szkoda czasu i szkoda życia. Nie jesteś stworzona do tego by cierpieć. Czas zacząć rozkwitać. Trzymam za Ciebie mocno kciuki i wiem, że sobie poradzisz. Ty też uwierz! ❤️

  • Rafał Wicijowski, fragment z książki ŻYJESZ TYLKO RAZ. 😍
Opublikowano Jeden komentarz

Miłość najczęściej umiera powoli.

Ludzie myślą, że związki muszą rozpadać się w spektakularny sposób. Miłość jednak najczęściej umiera powoli. Wysycha. Kropla po kropli.

Każdy od razu wyobraża sobie wielkie kłótnie, zdrady lub niezliczone kłamstwa. Ludzie doszukują się sensacji i awantur. Jednak związki najczęściej zaczynają umierać w zupełnie inny sposób. Miłość w większości wypadków usycha powoli. W samotności i ciszy.

Zaniedbanie. Jest niczym trucizna, która nie zabija od razu. Każdego dnia umiera w Tobie kolejna cząstka radości, którą nosisz w sercu. Niczym pijawka wysysa powoli z Ciebie uśmiech. Na końcu nie zostanie nic prócz pustki, która wypełni Cię po brzegi i zacznie przygniatać bezlitośnie.

Brak obecności. Cholerne przekleństwo dzisiejszego świata. Wieczna gonitwa za pracą, pieniądzem i celami. Przy tym wszystkim zapominamy o ludziach, którzy powinni być najważniejsi w naszym życiu. Odkładamy ich na bok. Spędzamy z nimi coraz mniej czasu, tłumacząc to niezliczonymi obowiązkami i problemami. Niczym głupcy staramy się pielęgnować chwasty. Najpiękniejszy kwiat świata zaś usycha przy naszym boku, bo nie mamy czasu poświęcić mu choć odrobiny uwagi.

Cisza. Kolejny z zabójców, który potrafi zniszczyć każdy związek. Myślę, że niezwykle ważne jest posiadać w życiu kogoś, kto chciałby wysłuchać co u Ciebie. Kogoś kto zapyta, jak Ci minął dzień. Jak sobie radzisz i czy może Ci w czymś pomóc. Osobę, która opowie Ci o swoich problemach, pasjach i zainteresowaniach. Milczenie zaś rodzi milczenie. Każdy może mieć gorszy dzień. Przechodzić trudniejsze chwile i potrzebować odrobiny samotności oraz ciszy. Jednak takie momenty nie mogą trwać wiecznie. W końcu to właśnie osoba, z którą jesteś powinna być Twoim najlepszym przyjacielem. To z nią powinieneś chcieć rozmawiać o wszystkim.

Związki najczęściej nie rozpadają się spektakularnie. Miłość zabija brak drobnych gestów, wspólnych chwil razem i wzajemnego wsparcia. Wieczna gonitwa za tym co nieistotne i zaniedbywanie osoby, która powinna być dla nas najważniejsza na świecie.

Zastanówmy się, czy warto schylać się po śmieci, gdy ma się przy swoim boku prawdziwy skarb. Obecność. Czas. Wsparcie. To tak niewiele. Niestety dla wielu zbyt dużo…

Opublikowano

Nowy dzień jest nową lekcją…

Życie to nieustanne zbieranie doświadczeń. Każdy nadchodzący dzień może ponownie Cię zaskoczyć. Nikt z nas nie rodzi się idealny. Nikt też idealny nie umiera. Tak naprawdę liczy się to jak wykorzystujemy posiadany czas. Nigdy nie wiemy jak wiele nam go zostało. Zegar tyka. Czas leci. Na co więc czekasz?

Im szybciej znajdziesz w sobie odwagę na robienie tego co kochasz, tym szczęśliwsze będzie Twoje życie. Im prędzej zrozumiesz, że kilkoro prawdziwych przyjaciół, jest cenniejszych niż cała reszta ludzi żyjących na świecie, tym łatwiej będzie Ci iść przez życie.

Nie trać czasu na zamartwianie się wszystkimi gówno wartymi znajomościami. Zwyczajnie wypieprz z życia toksycznych ludzi, którzy bez przerwy gaszą w Tobie to co dobre i piękne. Wieczne pretensje, narzekania i bezsensowne pieprzenie – dość kurwa. Nie ma na to więcej miejsca.

Kiedyś zrozumiesz, że zbieranie pięknych chwil jest dużo ważniejsze, niż posiadanie rzeczy. Dotrze do Ciebie, że najlepsze wspomnienia są warte więcej, niż wszystkie skarby świata.

Trzeba łapać i kolekcjonować idealne momenty. Zachody słońca, uśmiechy i rozmowy. Zapachy oceanów i szumy wiatru. Dotyki dłoni i spojrzenia. Ciepłe promienie słońca i płatki śniegu na skroniach. Szczęście wylewa się z pięknych momentów, spędzanych z wyjątkowymi ludźmi.

Niebawem zrozumiesz, że wszystko, co wydarzyło się w życiu miało jakiś cel. Było potrzebne, bo dzięki temu dziś jesteś w tym miejscu. Większość ludzi pojawia się na moment. Tylko niewielka część zostaje przy Tobie na zawsze. Garstka z nich pozostawi po sobie niezapomniane wspomnienia. Niestety również część z nich zada Ci rany, które mogą boleć i goić się latami.

Musisz jednak wiedzieć, że każda osoba, którą spotykasz na swojej drodze miała Cię czegoś nauczyć. Każdy człowiek, którego poznajesz jest lekcją. Wszystko, co wydarzyło się w życiu było potrzebne, byś dziś był tym, kim jesteś.

Opublikowano Jeden komentarz

Moje (nie)idealne plany – zdjęcia i opis zawartości.

Pierwszy planer z serii OCZAMI MĘŻCZYZNY. Wiem, że bardzo często czytacie moje wpisy i myślicie sobie, że łatwo napisać, a trudniej zrobić. Ten planer powstał po to, żeby pomóc wam w realizacji wszystkich słów, z którymi się zgadzacie, a jednak ciężko je zastosować w normalnym życiu.

MOJE (NIE)IDEALNE PLANY mają pomóc zrozmieć i zastosować w praktyce wszystkie przemyślenia. Wpleść napisane przeze mnie lekcje w wasze życie. Planer ten ma sprawić, że słowa z moich książek przerodzą się w realne postanowienia i czyny. Wszystko po to, aby marzenia przeradzały się w rzeczywistość. Bo życie może być piękniejsze tylko pod warunkiem, że naprawdę chcemy je zmienić.

Co znajdziecie w środku i jak to wygląda?

➡️ Planer dostępny jest w dwóch kolorach: beżowy/czarny. Różni się w ich przypadku jedynie kolor okładki, wnętrza oraz wstążki. Treść pozostaje w obu wersjach taka sama.
➡️ Moje (nie) idealne plany wydawane są w twardej oprawie.
➡️ Posiadają 207 stron. Format 148×210 (A5).
➡️ Każdy planer uzupełnia wstążka/zakładka do zaznaczania miejsc, w których skończyliśmy.

Planer posiada na samym początku stronę tytułową, z miejscem na Twoje dane.

Następnie przechodzimy do spisu treści, który jest bardzo intuicyjny i każdy z nas tworzy go sam, tak aby odnaleźć interesujące nas treści/notatki/plany.

Kolejna rzecz, która nam się pojawia, to 12 kalendarzowych stron, które co bardzo ważne, nie są uzupełnione i wy wypełniacie je sami. Są rozrysowane szablony miesięcy i każdy może uzupełnić je sam. Dzięki temu nie ma różnicy, kiedy kupicie planer i zaczniecie z niego korzystać. Nie traci on swojej ważności, tak jak zwykłe kalendarze. To jest świetne!

Później przechodzimy do części, która wyróżnia go najbardziej i nie znajdziecie jej w innych planerach. Są to moje teksty, po których dołączyliśmy zadania dla was, informacje na co powinniście w danym okresie zwrócić szczególną uwagę i do czego się przyłożyć, by z biegiem czasu wasze życie wyglądało po prostu dużo lepiej. Po części zadaniowej znajduje się tam miejsce na wasze notatki oraz podsumowanie. Po podsumowaniu przechodzimy do kolejnego takiego rozdziału.

Sam koniec planera to część notesowa, która została wykropkowana, by łatwo można sporządzić tam nie tylko notatki, ale również grafiki i różnego rodzaju tabele.

Już ostatnie dni, żeby zamówić planer w dużo niższej cenie. Dodatkowo wasze egzemplarze do 15 maja będą docierały do was z autografami. Zamówić można klikając w obrazek niżej.

Opublikowano 5 komentarzy

Jakich mężczyzn wybierają kobiety?

„Kobiety nie doceniają fajnych facetów. Trzeba być chamem, arogantem i dupkiem, żeby w dzisiejszych czasach zdobyć kobietę.”

Częściowo prawda – kobiety często wybierają złych facetów, to fakt. Nie wybierają ich jednak dlatego, że są chamami, arogantami i dupkami. Nie. Wybierają ich z jednego prostego powodu… są jacyś. Wielu dzisiejszych facetów można porównać do kameleonów. Do perfekcji opanowali sztukę wtapiania się w otoczenie. Szarzy jak zwykły mur przeciętnego bloku czy droga w małej wsi, po której nic już nie jeździ. Nijacy do granic możliwości. Jeżeli jesteś „fajny” to tak naprawdę znaczy, że jesteś TYLKO fajny. Nie wzbudzasz jakichkolwiek emocji czy uczuć. To bylejakość. Myślisz, że kobiety tego właśnie chcą? Marzą o tym, żeby spędzić całe swoje życie z kimś szarym jak papier toaletowy? Nie ma nic dziwnego w tym, że kobiety oczekują czegoś więcej. Chcą przeżywać życie, chcą chwil, które nie wyblakną po latach, chcą czuć „motyle w brzuchu” i szybsze kołatanie serca. A Ty? Ty nigdy nie zapewnisz tego żadnej z nich, jeśli dla Ciebie podejście do świetnej dziewczyny i zamienienie z nią kilku słów to coś niemożliwego.

Skoro kilka słów może być takie ciężkie to jak wyobrażasz sobie wieczór, weekend, tydzień… całe życie? W sumie nie mam pojęcia, dlaczego faceci boją się pięknych kobiet? One na pewno też tego nie rozumieją. Nie musisz być dupkiem, nie musisz być chamem i nie musisz być arogantem. Musisz być człowiekiem z charakterem. Jeśli kobiety traktują Cię jak chłopca lub najwyżej kolegę to robią to, ponieważ prawdopodobnie nie wyglądasz i nie zachowujesz się jak mężczyzna. Tak Sherlocku – wygląd ma znaczenie! I nie zrozum mnie źle – nie musisz być modelem z pierwszych stron gazet. Spójrz na mnie – jeśli chodzi o urodę zwykły facet, co najwyżej przeciętny – mimo to mam piękną, niesamowitą kobietę u boku. Nikt nie wymaga od Ciebie żebyś był Ryanem Goslingiem czy Jasonem Stathamem. Przestań oszczędzać te kilka złotych na fryzjerze, zadbaj o swoje dłonie, zarost, zapach, włóż do tego dopasowane ciuchy i od czasu do czasu zamiast spędzać wieczór z Polsatem zrób parę pompek, kilka brzuszków i potruchtaj 20 minut. To wystarczy.

Kobiety mają już dość niezdecydowanych mężczyzn. Są nimi zmęczone. Tak naprawdę większość z nich nie ma wielkich wymagań. Chciałyby mieć faceta, który dokładnie wie czego chce od życia, który wie jak o nie zadbać i po prostu to robi. Bez pytań, użalania się nad sobą i wszystkich zbędnych „ale”. O to im właśnie chodzi – o zdecydowanego mężczyznę.

One wręcz tęsknią za facetami jasno okazującymi swoje uczucia, swoje oczekiwania. Brakuje im mężczyzn z pasją, zdecydowanych i wiedzących czego od życia oczekują. Kobiety pragną mężczyzn dbających o siebie i o nie. Mężczyzn, a nie wiecznych dzieci, rozczulających się nad sobą chłopców, wiecznie marudnych, wiecznie niezadowolonych, ludzi bez ambicji, bez chęci dawania czegokolwiek od siebie. Koniec końców wybierają facetów z charakterem i charyzmą. Nie ginących w tłumie, przebojowych i zadbanych. Część z nich to świetni mężczyźni. Inna część to zwykłe dupki i manipulanci. Tego nie da się uniknąć. Najczęściej bardzo szybko okazuje się, gdy któryś z nich to zwykły cham i jeśli trafił na inteligentną kobietę to ostatecznie i tak dostaje kopa w dupę.

Opublikowano Jeden komentarz

Miłość najczęściej umiera powoli.

Każdy od razu wyobraża sobie wielkie kłótnie, zdrady lub niezliczone kłamstwa. Ludzie doszukują się sensacji i awantur. Jednak związki najczęściej zaczynają umierać w zupełnie inny sposób. Miłość w większości wypadków usycha powoli. W samotności i ciszy.

Zaniedbanie. Jest niczym trucizna, która nie zabija od razu. Każdego dnia umiera w Tobie kolejna cząstka radości, którą nosisz w sercu. Niczym pijawka wysysa powoli z Ciebie uśmiech. Na końcu nie zostanie nic prócz pustki, która wypełni Cię po brzegi i zacznie przygniatać bezlitośnie.

Brak obecności. Cholerne przekleństwo dzisiejszego świata. Wieczna gonitwa za pracą, pieniądzem i celami. Przy tym wszystkim zapominamy o ludziach, którzy powinni być najważniejsi w naszym życiu. Odkładamy ich na bok. Spędzamy z nimi coraz mniej czasu, tłumacząc to niezliczonymi obowiązkami i problemami. Niczym głupcy staramy się pielęgnować chwasty. Najpiękniejszy kwiat świata zaś usycha przy naszym boku, bo nie mamy czasu poświęcić mu choć odrobiny uwagi.

Cisza. Kolejny z zabójców, który potrafi zniszczyć każdy związek. Myślę, że niezwykle ważne jest posiadać w życiu kogoś, kto chciałby wysłuchać co u Ciebie. Kogoś kto zapyta, jak Ci minął dzień. Jak sobie radzisz i czy może Ci w czymś pomóc. Osobę, która opowie Ci o swoich problemach, pasjach i zainteresowaniach. Milczenie zaś rodzi milczenie. Każdy może mieć gorszy dzień. Przechodzić trudniejsze chwile i potrzebować odrobiny samotności oraz ciszy. Jednak takie momenty nie mogą trwać wiecznie. W końcu to właśnie osoba, z którą jesteś powinna być Twoim najlepszym przyjacielem. To z nią powinieneś chcieć rozmawiać o wszystkim.

Związki najczęściej nie rozpadają się spektakularnie. Miłość zabija brak drobnych gestów, wspólnych chwil razem i wzajemnego wsparcia. Wieczna gonitwa za tym co nieistotne i zaniedbywanie osoby, która powinna być dla nas najważniejsza na świecie.

Zastanówmy się, czy warto schylać się po śmieci, gdy ma się przy swoim boku prawdziwy skarb. Obecność. Czas. Wsparcie. To tak niewiele. Niestety dla wielu zbyt dużo…

Opublikowano 3 komentarze

Tak wiele osób zmienia się pod wpływem innych.

Przykro jest patrzeć, jak bardzo ludzie potrafią się zmienić. To smutne, że dobre osoby pod wpływem innych tracą w sobie dobroć i serdeczność. Ciężko zrozumieć, dlaczego ktoś nagle zaczął gubić całe swoje ciepło i stał się zimny jak lód. Zapomniał o uczuciach, zasadach i przyjaźni. Wszystkie słowa nagle stały się nic nie warte. Wszystkie obietnice nieważne. Zaufanie przestało istnieć. Znajomość stopniowo zaczęła zanikać, aż umarła…

Dziś patrzysz na tego człowieka i nie możesz zrozumieć, jak to możliwe. Jednego dnia wierzysz, że zawsze możesz na niego liczyć, a następnego ta sama osoba nie poda Ci ręki, gdy leżysz i potrzebujesz pomocy. Wczoraj byłeś w stanie powierzyć mu każdą tajemnicę, a dzisiaj boisz się powiedzieć choćby słowo. Niedawno spędzaliście ze sobą każdą możliwą chwilę, a teraz on udaje, że nie istniejesz.

Jesteś w stanie zrobić dla przyjaźni wszystko. By pomóc komuś na kim Ci zależy potrafisz poświęcić siebie. Zawsze wyciągniesz rękę i pomożesz, gdy przyjaciel tego potrzebuje. Nie musi prosić o Twoją obecność, bo zawsze jesteś. To nic szczególnego, tak po prostu robią przyjaciele.

Śmiejecie się razem. Płaczecie razem. Macie wspólne wspomnienia i marzenia. Troski i smutki. Pasje i zainteresowania. Wszystkie dobre i złe momenty przeżywacie wspólnie.

Tak było kiedyś i miało być na zawsze. Dzisiaj zostaje tylko odrobina smutku i żalu, bo Twoja bratnia dusza przez wpływ kogoś innego stała się kimś zupełnie obcym. Pozostaje jedynie wierzyć, że kiedyś zejdzie ze złej drogi i znów odnajdzie siebie. Być może tego nie wie, ale życzysz jej dobrze. Trzymasz za nią kciuki i masz nadzieję, że odnajdzie ciepło, które porzuciła. Niestety utraconego zaufania nie da się już tak łatwo odzyskać…

Opublikowano 13 komentarzy

„Kocham Cię, ale nie możemy być razem…”

„Kocham Cię. Jesteś dla mnie bardzo ważna, ale nie możemy być razem. Nie chcę Cię skrzywdzić. Zasługujesz na kogoś lepszego, a ja nie jestem odpowiednim facetem dla Ciebie.”

Częściowo miał rację – oczywiście, że nie jest odpowiednim facetem dla Ciebie i zasługujesz na kogoś zdecydowanie lepszego. Poza tym cały początek to WIELKA KURWA BZDURA. Co najczęściej kryje się pod takimi słowami i co one dokładnie oznaczają? Przyjrzyjmy się temu bliżej…

Najczęściej jest to jedno wielkie kłamstwo, próba usprawiedliwienia swojego sumienia i absolutny brak jaj żeby przyznać się do tego co stało się naprawdę. A powód jak nie trudno się domyślić jest zdecydowanie inny. I choć trudno Ci w to uwierzyć, zaufaj mi. Znam mnóstwo takich sytuacji, a faceci między sobą o takich rzeczach rozmawiają często zbyt szczerze. Twój prawdopodobnie były już chłopak to najzwyklejszy kłamca, gówniarz lub frajer. Zdarzają się oczywiście wyjątkowe sytuacje – nie mówię, że nie. W tych wyjątkowych sytuacjach ten facet to najprawdopodobniej kłamca, gówniarz i frajer w jednym. Tyle. Nie widzę innych możliwości.

Jeśli ktoś naprawdę Cię kocha i zależy mu na Tobie to nawet przez moment nie pomyśli o tym by Cię zostawić. Zrobi wszystko żebyście byli razem i żebyś była szczęśliwa. „Nie chcę Cię skrzywdzić, więc Cię zostawię” – kurwa, naprawdę?! Chyba tego nawet nie skomentuję i przejdę do trzech najczęstszych prawdziwych powodów, po których padają takie gówniane słowa.

INNA KOBIETA

Możesz w to nie wierzyć. Może nic na to kompletnie nie wskazywało. Może myślisz, że każdy tylko nie on. Cóż, przykro mi, ale to właśnie najczęstszy powód. Jeśli on podjął tak radykalną decyzję jak rozstanie prawdopodobnie już Cię zdradził. Poleciał na fajne cycki czy tyłek, szybkie emocje i seks, uciekając tym samym od obowiązków i życia codziennego. Nawet jeśli tego nie zauważyłaś to i tak z czasem zobaczysz. Zdrada to zwykłe gówno, a gówno zawsze wypływa na wierzch.

GÓWNIARZ

Jest zbyt słaby, by być mężczyzną. Miłość zaczyna się dopiero w momencie kiedy kończy się „miłosny haj”, a zaczyna życie. A życie mimo, iż piękne – jest cholernie ciężkie. Znikają różowe okulary, które założyliśmy na początku i nagle okazuje się, że partner ma wady. Pojawiają się problemy, praca, zmęczenie, czasem brak pieniędzy i milion innych kłopotów. Dlatego właśnie prawdziwa miłość to ciągłe zaangażowanie, praca, kompromisy i chęć dawania siebie. To ciągłe wspieranie się, wzajemna pomoc, rozmowy i wspólny czas razem. I to cała sztuka. Sztuka, która prawdopodobnie go przerosła. On dalej chciałby biegać po imprezach, bawić się i żyć z dnia na dzień. Bez obowiązków i dźwigania problemów codziennych. Nie dorósł do tego żeby być mężczyzną i cholera wie czy kiedykolwiek dorośnie. Uciekł od tego, jak najzwyklejszy tchórz.

ZABAWIŁ SIĘ I KONIEC

Wiem, ciężko jest w to uwierzyć. Jednak bardzo możliwe, że Cię najzwyczajniej w świecie wykorzystał. Zabawił się, dostał tego czego chciał i mówiąc piękne słówka po prostu rzucił. Prawdopodobnie od samego początku nic do Ciebie nie czuł, świetnie kłamał i Tobą manipulował. Pewnie robił to zanim Cię poznał i zrobi to również po Tobie. Niestety tacy frajerzy istnieją i zastanawiam się tylko jak może nie być im wstyd patrząc codziennie w lustro.

Nie wierz nigdy więc w te wybielające słowa i tym bardziej nie szukaj winy u siebie. To był zwykły frajer. W dodatku nie miał kompletnie jaj, by przyznać się przed Tobą i samym sobą, że zamiast serca ma gówno i nie istnieje w jego przypadku coś takiego jak kręgosłup moralny. I pamiętaj – to nie jest mężczyzna. Nam mężczyznom jest za takich jak on najzwyczajniej w świecie wstyd…