-
Miłość najczęściej umiera powoli.
Ludzie myślą, że związki muszą rozpadać się w spektakularny sposób. Miłość jednak najczęściej umiera powoli. Wysycha. Kropla po kropli. Każdy od razu wyobraża sobie wielkie kłótnie, zdrady lub niezliczone kłamstwa. Ludzie doszukują się sensacji i awantur. Jednak związki najczęściej zaczynają umierać w zupełnie inny sposób. Miłość w większości wypadków usycha powoli. W samotności i ciszy. Zaniedbanie. Jest niczym trucizna, która nie zabija od razu. Każdego dnia umiera w Tobie kolejna cząstka radości, którą nosisz w sercu. Niczym pijawka wysysa powoli z Ciebie uśmiech. Na końcu nie zostanie nic prócz pustki, która wypełni Cię po brzegi i zacznie przygniatać bezlitośnie. Brak obecności. Cholerne przekleństwo dzisiejszego świata. Wieczna gonitwa za pracą, pieniądzem…
-
Nowy dzień jest nową lekcją…
Życie to nieustanne zbieranie doświadczeń. Każdy nadchodzący dzień może ponownie Cię zaskoczyć. Nikt z nas nie rodzi się idealny. Nikt też idealny nie umiera. Tak naprawdę liczy się to jak wykorzystujemy posiadany czas. Nigdy nie wiemy jak wiele nam go zostało. Zegar tyka. Czas leci. Na co więc czekasz? Im szybciej znajdziesz w sobie odwagę na robienie tego co kochasz, tym szczęśliwsze będzie Twoje życie. Im prędzej zrozumiesz, że kilkoro prawdziwych przyjaciół, jest cenniejszych niż cała reszta ludzi żyjących na świecie, tym łatwiej będzie Ci iść przez życie. Nie trać czasu na zamartwianie się wszystkimi gówno wartymi znajomościami. Zwyczajnie wypieprz z życia toksycznych ludzi, którzy bez przerwy gaszą w Tobie…





