fbpx

„Kocham Cię, ale nie możemy być razem…”

„Kocham Cię. Jesteś dla mnie bardzo ważna, ale nie możemy być razem. Nie chcę Cię skrzywdzić. Zasługujesz na kogoś lepszego, a ja nie jestem odpowiednim facetem dla Ciebie.”

Częściowo miał rację – oczywiście, że nie jest odpowiednim facetem dla Ciebie i zasługujesz na kogoś zdecydowanie lepszego. Poza tym cały początek to WIELKA KURWA BZDURA. Co najczęściej kryje się pod takimi słowami i co one dokładnie oznaczają? Przyjrzyjmy się temu bliżej…

Najczęściej jest to jedno wielkie kłamstwo, próba usprawiedliwienia swojego sumienia i absolutny brak jaj żeby przyznać się do tego co stało się naprawdę. A powód jak nie trudno się domyślić jest zdecydowanie inny. I choć trudno Ci w to uwierzyć, zaufaj mi. Znam mnóstwo takich sytuacji, a faceci między sobą o takich rzeczach rozmawiają często zbyt szczerze. Twój prawdopodobnie były już chłopak to najzwyklejszy kłamca, gówniarz lub frajer. Zdarzają się oczywiście wyjątkowe sytuacje – nie mówię, że nie. W tych wyjątkowych sytuacjach ten facet to najprawdopodobniej kłamca, gówniarz i frajer w jednym. Tyle. Nie widzę innych możliwości.

Jeśli ktoś naprawdę Cię kocha i zależy mu na Tobie to nawet przez moment nie pomyśli o tym by Cię zostawić. Zrobi wszystko żebyście byli razem i żebyś była szczęśliwa. „Nie chcę Cię skrzywdzić, więc Cię zostawię” – kurwa, naprawdę?! Chyba tego nawet nie skomentuję i przejdę do trzech najczęstszych prawdziwych powodów, po których padają takie gówniane słowa.

INNA KOBIETA

Możesz w to nie wierzyć. Może nic na to kompletnie nie wskazywało. Może myślisz, że każdy tylko nie on. Cóż, przykro mi, ale to właśnie najczęstszy powód. Jeśli on podjął tak radykalną decyzję jak rozstanie prawdopodobnie już Cię zdradził. Poleciał na fajne cycki czy tyłek, szybkie emocje i seks, uciekając tym samym od obowiązków i życia codziennego. Nawet jeśli tego nie zauważyłaś to i tak z czasem zobaczysz. Zdrada to zwykłe gówno, a gówno zawsze wypływa na wierzch.

GÓWNIARZ

Jest zbyt słaby, by być mężczyzną. Miłość zaczyna się dopiero w momencie kiedy kończy się „miłosny haj”, a zaczyna życie. A życie mimo, iż piękne – jest cholernie ciężkie. Znikają różowe okulary, które założyliśmy na początku i nagle okazuje się, że partner ma wady. Pojawiają się problemy, praca, zmęczenie, czasem brak pieniędzy i milion innych kłopotów. Dlatego właśnie prawdziwa miłość to ciągłe zaangażowanie, praca, kompromisy i chęć dawania siebie. To ciągłe wspieranie się, wzajemna pomoc, rozmowy i wspólny czas razem. I to cała sztuka. Sztuka, która prawdopodobnie go przerosła. On dalej chciałby biegać po imprezach, bawić się i żyć z dnia na dzień. Bez obowiązków i dźwigania problemów codziennych. Nie dorósł do tego żeby być mężczyzną i cholera wie czy kiedykolwiek dorośnie. Uciekł od tego, jak najzwyklejszy tchórz.

ZABAWIŁ SIĘ I KONIEC

Wiem, ciężko jest w to uwierzyć. Jednak bardzo możliwe, że Cię najzwyczajniej w świecie wykorzystał. Zabawił się, dostał tego czego chciał i mówiąc piękne słówka po prostu rzucił. Prawdopodobnie od samego początku nic do Ciebie nie czuł, świetnie kłamał i Tobą manipulował. Pewnie robił to zanim Cię poznał i zrobi to również po Tobie. Niestety tacy frajerzy istnieją i zastanawiam się tylko jak może nie być im wstyd patrząc codziennie w lustro.

Nie wierz nigdy więc w te wybielające słowa i tym bardziej nie szukaj winy u siebie. To był zwykły frajer. W dodatku nie miał kompletnie jaj, by przyznać się przed Tobą i samym sobą, że zamiast serca ma gówno i nie istnieje w jego przypadku coś takiego jak kręgosłup moralny. I pamiętaj – to nie jest mężczyzna. Nam mężczyznom jest za takich jak on najzwyczajniej w świecie wstyd…

– Rafał Wicijowski, fragment z książki OCZAMI MĘŻCZYZNY (NIE) IDEALNEGO.

KSIĄŻKI MOJEGO AUTORSTWA ZNAJDZIESZ TUTAJ:

5 komentarzy

  • Siwa

    Cała prawda. Usłyszałam to „kocham Cię, ale…” i tyle żadnego wyjaśnienia niczego poprostu odszedł powiedział tylko że narazie nie chce związków. Został tylko ból straszny, najbardziej boli to że nie wiem dlaczego. I nie ma czegoś takiego że czas leczy rany wcale nie tylko przyzwyczaja nas do bólu pozatym tej rany nie leczy ta jest zbyt ludzka i bolesna.

  • Po prostu.

    Dlaczego wszystko skupia się wokół mężczyzny?. Dlaczego to on zawsze ma być tym złym…
    Życie kreśli różne scenariusze. Bywają okoliczności, gdzie to kobieta która jeszcze do niedawna wyznawania Tobie miłość, okazuje się zimna suka i w dodatku wyrachowana. Jedyne , co usłyszałes to, że nadal to Twoja wina. Pytanie tylko, dlaczego?. Bo tak naprawdę okazało się, że to pieniądz jest nadrzędną wartości w związku. Jest wyznacznikiem być albo nie. Że Miłość sama w sobie okazała się pustym frazesem. Jedyne, co okazało się prawdą w relacjach.

  • Anonimowa

    Po 7 latach związku usłyszałam od niego że musi przewartościować swoje życie, a moje w tym właśnie momencie się załamało. Za nic miał moje uczucia i czas który spędziliśmy razem. Do tej pory nie potrafię tego zrozumieć. I to nie prawda że czas leczy, wręcz przeciwnie.

  • Joanna

    Odszukał mnie po 26 latach. Euforia, zachwyt, to tylko część z cudownych miesięcy. Byłam: jedyną, pierwszą, kochał, nie mógł żyć beze nie.
    Do momentu, kiedy zwróciłam mu nieświadomie jakąś uwagę, w tym momencie odwrócił się i odszedł. Kochałam go jak nikogo, nigdy.
    Na święta podziękował mi za czas i za chwilę uniesień, ale za bardzo mnie kocha by że mną być!!!!!!!!

  • Klaudyna

    Usłyszałam coś podobnego „jesteś fajna, bardzo Cię lubię, ale czuję coś nie do końca A może po prostu nie potrafię się zaangażować, boję się związku…” I to było coś, czego nigdy nie chciałoby się usłyszeć od osoby, na której tak bardzo Ci zależy… Minęły trzy miesiące A ja nadal nie mogę się z tym pogodzić. Nie mogę o nim zapomnieć. Nikt nie może go zastąpić, bo przecież nikt nie jest do niego podobny. Powinnam już dawno odpuścić A ja dalej myślę o nim i łudzę się, że jeszcze to wszystko sobie przemyśli i jednak będzie chciał wrócić i stworzyć ten związek. Nigdy nie sądziłam, że będzie mi tak na kimś zależeć jak właśnie na nim. Tak ciężko jest mi komukolwiek zaufać, jemu zaufałam A on po prostu to wykorzystał i sobie poszedł.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *