Nie bądź z kimś z przymusu, bez powodu lub dlatego, że nie masz innego wyboru.

Nie ma nic bardziej przykrego niż błaganie o chwilę uwagi i czułości od osoby, dla której powinniśmy być całym światem. Nie bądź z kimś z przymusu, bez powodu lub dlatego, że nie masz innego wyboru. Przy niewłaściwej osobie będziesz wiecznie błagać o uwagę, czas i zainteresowanie. Odpowiednia osoba ofiaruje Ci to wszystko tylko dlatego, że Cię kocha. Niezwykle ważne jest, by mieć przy swoim boku kogoś kto jest w stu procentach pewny, że to właśnie na Tobie zależy mu najbardziej. Kogoś kto będzie dla Ciebie prawdziwym wsparciem i codzienną obecnością zapali w Tobie chęć by kochać, śmiać się i żyć. Bardzo często w zwykłej codzienności możesz dostrzec czy komuś na Tobie naprawdę zależy i czy to wszystko ma sens. Uczucie najczęściej leży w zwykłych chwilach, w gestach, przytuleniach czy uśmiechach. Dostrzeżesz je w prostych rozmowach i pytaniach. Bo choć z pozoru banalnym, to jednak niezwykle pięknym uczuciem jest posiadać przy swoim boku kogoś kto zainteresuje się i zapyta, jak Ci minął dzień lub czy wszystko u Ciebie w porządku. Proste gesty to tak niewiele, a najczęściej posiadają moc potrafiącą zmienić wszystko.

Nie bądź z nikim na siłę, z przymusu i tylko dlatego, że wydaje Ci się, iż nie masz aktualnie żadnej lepszej opcji. Jeśli masz mieć beznadziejny związek i kogoś kto jest dla Ciebie zerowym wsparciem lepiej oprzyj się o ścianę. Jeśli ktoś nie potrafi ofiarować Ci chwili uwagi, swojego zaangażowania i czasu to po cholerę z nim jesteś? Jak długo będziesz żebrać o gest i znosić chłód, który zabija w Tobie wszystko? Masz zamiar wiecznie czekać na to, że ktoś nagle, z nieznanego powodu całkowicie się zmieni? Czasem musisz powiedzieć dość, wyjść i zamknąć za sobą drzwi – choćby nie wiem jak trudne to dla Ciebie było. Nie bądź z kimś z przymusu, bez powodu lub dlatego, że nie masz innego wyboru. Nie możesz żebrać o gest, uczucie i miłość. Czasem warto zamknąć jeden rozdział i spróbować zrobić krok do przodu. Być może po drugiej stronie drzwi jest ktoś kto dostrzeże w Tobie wszystko co piękne. Dobrze wiesz, że zasługujesz na coś więcej…

20 thoughts on “Nie bądź z kimś z przymusu, bez powodu lub dlatego, że nie masz innego wyboru.

  1. Szkoda, że nie trafiłam na te słowa wcześniej. Chociaż byłam wtedy tak zaślepiona, że prawdopodobnie nie dotarłyby do mnie w taki sam sposób, jak dotarły teraz. Żałuję bardzo tych straconych lat. Nie tego, że straciłam kogoś kogo kochałam tylko lat, czasu. Bo mogłam być po prostu szczęśliwa, choćby sama, a przynajmniej nie żyłabym ciągle walcząc. O czas, uwagę, zaangażowanie. Nie byłoby tych wszystkich chorych rywalizacji z innymi kobietami. Nikt mi tych lat nie zwróci i to jest najgorsze. Mogłam się bawić, wychodzić, poznawać świat. Ale ja wybrałam tkwienie w czterech ścianach i wieczne czekanie, aż on się zmieni… I choć ja oddałam swoje serce na dłoni – on i tak tego wszystkiego nie docenił. Wybrał inną. Może ciekawszą, może jest lepsza w łóżku. Nie wiem. Ale kiedy zostawił mnie myślałam, że świat się skończy. I w tym najczarniejszym okresie mojego życia poznałam kogoś kto przeżył dokładnie to samo co ja. Oboje spragnieni bliskości szybko zrozumieliśmy się bez słów. I oto jestem – szczęśliwsza, zdrowsza, a u boku mam kogoś kto nie mówi, że jestem najważniejsza tylko faktycznie to pokazuje. Świat miał się skończyć, a okazało się, że ja dopiero wchodzę do jakiegoś świata. Nowego. Mam nadzieję, że lepszego.

    1. Mam identycznie to samo. Ja przestałam po 22 latach koło niego skakać, milczeć kiedy powinnam mówić, głośno wyrażać własne zdanie, nie przytakiwac kiedy nie ma racji, naraz szok i niedowierzanie. I stały tekst, jak jesteś taka męczennicą i Ci źle to złóż papiery rozwodowe. To jest chore

      1. Czuję się podle ciągle żebrząc.
        Obiecuję sobie, że skończę z tym, że będę silny.
        Jednak jednak tylko depresja się pogłębia.

          1. Nie jak zaczniesz myśleć o sobie to się zmieni , czasem dajesz coś nie tak jak ktoś inny tego oczekuje a nie dostajesz nic w zamian ,więc czas to zmienić .jak ktoś tego nie widzi nie dawaj dbaj o siebie….

        1. Koniecznie z tym skończ…ja wylądaowałam w szpitalu.. jestem sama od roku z synkiem. ciężko bywa ale daję radę. I już nie żebram…uczę sie kochać samą siebie.

  2. Widać nie jestem w tym sama. Wyszłam za mąż z miłości, ale walka o jego uwagę, szacunek i zrozumienie zaczęła się znacznie wcześniej.. Wszyscy się kłócimy, ale kwestia o co i z jakiego powodu. W końcu nadszedł taki dzień, że przejrzałam na oczy i stwierdzilam, że bycie szczęśliwa zależy jedynie ode mnie. O to się nie blaga drugiej osoby, wyplakujac sobie oczy. O dziwo mniej się kłócimy od tego czasu. Zaczęłam widzieć jaki jest, że sie nie zmieni. Teraz to tylko kwestia jak długo z taką oziebla żona wytrzyma 😉 To, że nie pyta co się stało, a jedynie ocenia i straszy rozwodem, świadczy o tym jakim jest człowiekiem, dobitnie.

    1. Znam to, straszy rozwodem żebyś to Ty złożyła papiery, a potem będzie wszystkim mówił, że on walczył o to małżeństwo, ale Ty nie chciałaś,

  3. Nadchodzą moje 30 urodziny i sprawia to, że zaplanowałem wiele zmian w życiu. Jedną z nich jest właśnie kwestia związków. Pora podjąć decyzje i zrobić cośdla siebie. Pozdrawiam i dzięki za te słowa.

  4. …czasem jest już za późno aby zawrócić. Sprawy nie ułatwia gdy jest się niepełnosprawnym – upływający czas ocenia sie inaczej… inaczej też się kocha a szacunek ma inny wymiar. Kochałem dla kogoś, zapomniałem o sobie… przegrałem swoje życie w ten sposób.

  5. Zakochałam się, przeprowadziłam z innego miasta, sprzedałam rodzinny dom, zrezygnowałam z pracy. Zostawiłam to co kochałam bo miałam nadzieję że to ten mężczyzna i że z czasem będziemy stanowili jedność.
    Oddałam swoje serce na tacy i zostałam zraniona. Walczyłam o Nas przez dwa lata, starałam się jak mogłam ale dzisiaj zdałam sobie sprawę że to nie ma sensu. Czuję się oszukana, nie doceniona, nie kochana. Słowa niestety to nie wszystko, czyny powinny być dopełnieniem słowa kocham.

    1. Niestety…taka jest rzeczywistość, osoba którą uważasz za cały swój świat, poświęcasz każdą wolną chwilę, dajesz maximum siebie, okazujesz cale serce i oddane do resztki granic uczucia potrafi tak Ciebie zniszczyć..dzięki takiej „cudownej” miłości tracisz swoją wartość, zaczynasz wierzyć w te słowa i z dnia na dzień poprostu sie z tym godzisz, dajesz sie ponizac proszac o najmniejszy gest, uwagę..a czas ucieka, nikt nam go nie zwróci. Ja zaczynam pomału nowy etap, ucze się żyć na nowo. Nie jest łatwo ale wierzę że w końcu i ja będę kochana. Powodzenia dla Was.

  6. Witam, jestem kolejną żebraczką do kolekcji. Teraz nie rozumiem sama siebie dlaczego 7 lat temu wyszłam za niego za mąż. 7 lat… 7 ciężkich lat. Bo mój mąż okazał się niedojrzałym emocjonalnie dupkiem, który nie daje poczucia bezpieczeństwa rodzinie. Łudziłam się, że skoro ktoś wychował się w patologii (teść alkoholik znęcający się nad rodziną) to takiej patologii nie będzie powielał.To był błąd!!!!! Mąż jest świetnym fachowcem w branży budowlanej, a oprócz tego typową złotą rączką.Naiwnie myślałam,że taki człowiek zawsze zapewni byt rodzinie. I owszem co chodzi o pracę dostaje mnóstwo intratnych kontraktów, ale nie ma dnia aby nie wracał do domu na podwójnym gazie. A ja nawet odezwać się nie mogę bo zwyzywa mnie wtedy przy dzieciach i na dodatek się obrazi.Mamy firmę budowlaną zarejestrowaną na mnie (to ja trzymam porządek w papierach), kiedyś podpisałam umowę na 100tys to mi potrafił powiedzieć jak sobie podpisałaś to sobie buduj.na złość .Wiecznie obrażony dzidziuś.Często słyszę ty szmato, ty k.., ty leniu…..itd.itp. Ja już nie mam sił.Sama zajmuję się domem, dziećmi, gospodarstwem. Po to aby on mógł bez przeszkód zająć się swoją pracą a i tak ciągle jestem be. Przecież praca w domu to też praca jakże niedoceniana i powiedziałabym, że najgorsza z możliwych bo za darmo. Doradźcie mi proszę co robić? Nie chcę dzieciom rozbijać rodziny, bo to one będą cierpieć najbardziej.

    1. na zakręcie / a nie da się pójść do specjalisty od związków? Przecież kiedyś się chyba kochaliście? Trzeba znaleźć źródło problemu i dotrzeać do niego dlaczego jest taki nieszczęśliwy , co go boli , że tak się zachowuje? Rozmowa , fakt z niektorymi ciężko , ale przy odpowiedniej postawie w koncu ulegną.
      Jak nie to nie patrz na dzieci bo zapytaj siebie czy w przyszłości na ich umysl gorzej wpłynie rozdzielenie od tatusia czy tatuś ktory pije i bluźni ? myslę , że to drugie i tak w przyszłości będą to powielać , kobieta jest od sprzątania i nie ma prawa głosu

  7. Witam w klubie. Nie raz czekałem na chwilę dobroci od żony. Teraz czas zakończyć tą farsę nie małżeństwo, bo tak trzeba to nazwać. Po 23 prawie latach.
    Bo nigdy nie jest za późno na trzy rzeczy:
    Miłość
    Naukę
    Spełnianie marzeń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *