Poradzisz sobie. Zawsze to robisz.

Wszystko będzie dobrze. Czeka Cię jeszcze wiele pięknych i wyjątkowych chwil. Nie będzie łatwo, bo życie rzuci Ci pod nogi kolejne przeszkody i jak zwykle zaskoczy w najgorszym możliwym momencie. Jednak poradzisz sobie. Zawsze to robisz. Mimo wszystkich przeciwności i kłopotów. Pomimo rozczarowań i chwil, które chwilami bywają wręcz dramatyczne. I choć inni na Twoim miejscu mogli by się poddać to Ty tego nie zrobisz.

Dojrzałe, mądre i znające swoją wartość kobiety zawsze się podnoszą. Po każdym upadku wstają mocniejsze i jeszcze bardziej zahartowane. Płomień w ich sercu jest wyjątkowy. Czasem tli się delikatnie przygaszony wszystkimi trudnościami, ale nigdy nie gaśnie.

Dziś jesteś silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Ten płomień jest w Tobie i wiesz co musisz zrobić, żeby na nowo zaczął rozgrzewać Twoje życie. I choć czekają Cię trudne decyzje to zdajesz sobie sprawę, że musisz zrobić krok do przodu i pozbyć się raz na zawsze ze swojego życia ludzi, którzy nieustannie odbierają Ci radość i szczęście.

Kobiety, które mają klasę nie potrzebują w swoim życiu nieszczerych uśmiechów, fałszywych obietnic, gównianych przyjaźni i tanich adoratorów. Takie kobiety jak Ty doskonale znają swoją wartość i wiedzą, że zasługują na więcej.

Zrobisz krok do przodu, przekroczysz próg i zostawisz ich daleko za sobą. Jednak tym razem nie zamykaj za sobą spokojnie drzwi. Rąbnij nimi tak, by z hukiem wyleciały z futryny. Niech wszyscy ludzie, którzy nigdy nie zasługiwali na to, by być w Twoim życiu raz na zawsze zrozumieją, że nie ma w nim dłużej dla nich miejsca.

Później wszystko będzie już dobrze. Poczujesz najpiękniejsze uczucie na tej planecie – spokój. Koniec łez, smutków, zmartwień i rozczarowań. Znów pójdziesz przez życie z podniesioną głową, a ciepło Twojego serca będzie ogrzewać Ciebie oraz Twoich bliskich.

Jesteś dojrzałą, mądrą i znającą swoją wartość kobietą. Czas rozpalić na nowo płomień, który jest w Twoim sercu. To najlepszy prezent jaki sama możesz sobie podarować. Podnieś więc głowę wysoko, zrób pierwszy krok i zacznij iść. W końcu masz do przejścia jeszcze całe piękne życie…

14 thoughts on “Poradzisz sobie. Zawsze to robisz.

  1. Miesiąc temu, 4 miesiące przed ślubem zostawił mnie facet z kilku miesięcznym synkiem. Wybrał inną. Młodszą, szczuplejszą, ale wcale nie uważam, że lepszą ode mnie. To on stracił, a nie ja… teraz zauroczony nie widzi tego, ale przyjdzie dzień, że zrozumie, iż przegrał życie, zostawiając kobietę, która zrobiłaby i robiła dla niego wszystko… tak jak napisałeś ja jestem silniejsza i muszę iść do przodu, bo „ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy…” dziekuje za ten tekst….

    1. właśnie zerwalam zaręczyny.. jest ciężko, niby z jednej strony lżej, a z drugiej cholerny ból. trafiłeś w sedno.. zawsze się podnosilam.. tym razem też to zrobię.. potrzeba jedynie czasu 🙁

    2. Agunia masz rację. To on stracił. Niedojrzały gnojek. Przykro mi że Cię to spotkało. Nie uwierzysz ale bohaterka moja książki Justyna też została porzucona przez faceta i do tego przed rozwiązaniem.

      Życzę Ci dużo siły żebyś znalazła faceta, na którego zasługujesz.

  2. 3 miesiące temu odeszłam z półtora rocznym dzieckiem od mężczyzny, który mnie nie szanował . Odważyłam się to zrobić i jestem szczęśliwa. Niczego się nie boję. Każdego dnia zmagam się z różnymi trudnościami ale to wszystko nic… Wszystko jest do ogarnięcia kiedy jesteś wolna i otaczasz się kochającymi cię ludźmi.

  3. Nie zawsze chodzi o mężczyznę, czasem chodzi o inne zmiany, które przychodzą nagle, niespodziewanie. To dzięki nim stajemy się silniejsze. Każda zmiana w życiu moim zdaniem jest na lepsze. Czasem boimy się zrobić krok do przodu i potrzebujemy bodźca z zewnątrz żeby go wykonać lub ktoś wykonuje go za nas. Czasem przed wykonaniem tego kroku mamy przeszkody, ale nie bójmy się!! Damy radę! Jesteśmy silne! Co ważniejsze nie bójmy się rozmawiać. Nie trzymaj w sobie czegoś co Cię boli. Powiedz komuś, wyżal się. Nie musi to być osoba bliska, może to być osoba przypadkowa – fryzjer, kosmetyczka, ktokolwiek kto spojrzy na Twoją sytuację z innej perspektywy, może wyrazi swoją opinię, może nawet doradzi co zrobić, ale Tobie będzie lżej o parę zdań. Jak masz potrzebę wyżyj się- zacznij robić coś co lubisz aby na chwilę uciec myślami, potem one wrócą z nowymi wnioskami. Czy było warto? Zawsze odpowiedź brzmi TAK! Człowiek , który nic w swoim życiu nie zmienia stoi w miejscu, a jak stoi to się cofa! Nie warto wspominać i się odwracać, warto za to unieść głowę i być dumnym ze swych decyzji, które są dla nas nauką, z której wyciągamy wnioski.
    Życzę odwagi, zmian i siły wewnętrznej!

  4. Po 7 latach związku zaręczynach zostałam sama bez słowa wyjaśnienia bez rozmowy. Okazało się że dla innej która go oczarowala spakuj się i spadaj. Pomimo kilku miesięcy dalej cholernie boli Kocham nadal czy uda się zapomnieć? Minęło trochę czasu wiem że ona jest A dalej slepo mam nadzieję tylko na co?

  5. Nieraz zostałam zraniona, nieraz poczułam ból, żal. Nieraz musiałam sobie dać radę. Niejedną noc płakałam w poduszkę. Nieraz myślałam, ja sama ze wszystkim. Nieraz dałam jednak radę i nieraz znalazłam wyjście z każdej trudnej sytuacji. Pozdrawiam serdecznie 😉

  6. Nieraz zostałam zraniona, nieraz poczułam ból, żal. Nieraz musiałam sobie dać radę. Niejedną noc płakałam w poduszkę. Nieraz myślałam, ja sama ze wszystkim. Nieraz dałam jednak radę i nieraz znalazłam wyjście z każdej trudnej sytuacji. Pozdrawiam serdecznie 😉

  7. Po prawie 5 latach związku, wspólnych planach na przyszłość z dnia na dzień odszedł… Mówiąc tylko, że taką decyzję podjął i zdania nie zmieni…
    Mielno prawie 1.5 miesiąca a ja cierpię nadal jak tego pierwszego dnia, nie rozumiem czemu tak nagle, co się stało ..
    Prosiłam, błagałam by wrócił, a on nic…
    A teraz okazuje się, że od pół roku pisał i rozmawiał z dziewczyną poznaną przez internet… Jakaś gówniara… A ja nic nie zauważyłam…
    Dziś zobaczyłam ich wspólne zdjęcie wrzucone do internetu, serce pękło, ale ja tak bardzo za nim tęsknię, ciągle śnie o tym, że wraca, przeprasza i jest jak dawniej…
    Nie mam już siły żyć bez niego…
    Był całym moim światem, a teraz nie mam nic… Nawet siły by wstać rano z łóżka…
    Ale nie poddam się, pokaże mu jaką wspaniałą dziewczynę stracił… Jutro idę na pierwszą wizytę do psychologa, mam nadzieję, że on wskaże mi drogę jak się pozbierać… Trzymajcie kciuki za mnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *