Chyba czas zacząć kupować chłopcom kwiaty…




Wczoraj w firmie dla której pracuję przyjęto nowego chłopaka. Pierwszego dnia pojawił się w różowiutkich rurkach, dodatkowo z wąsem i grzywką wystylizowanymi na Adolfa Hitlera. Ja już nie wiem dokąd ten świat zmierza…

Coraz częściej musimy oglądać facetów, którzy z męskością mają tyle wspólnego co więźniowie zakładów karnych z miłosierdziem i uczciwością. Jednak tragiczny wygląd, który rzuca się w oczy niemal codziennie jest najmniejszym z problemów. Dziś już nie tak prosto jest trafić na zwykłych mężczyzn z jajami – na tych którzy dokładnie wiedzą czego chcą od życia, mających klasę i zasady. Zamiast tego wylewa się wszechobecna bylejakość. Wieczne dzieci, rozczulający się nad sobą chłopcy, ciągle niezadowoleni, zawsze marudni, bez jakichkolwiek ambicji i chęci dawania czegokolwiek od siebie. Nie da się ich dzisiaj nazwać mężczyznami – to zwykłe płaczliwe pizdy.

I może nie powinienem tak pisać, ale co innego mam pomyśleć o ludziach, którzy zamiast starać się pielęgnować swoją miłość, dawać swoje zaangażowanie, swój czas i obecność mają to wszystko po prostu w dupie? Jak mam nazwać mężczyzną kogoś kto zamiast kupić kwiaty lub zabrać swoją kobietę na kolację, kawę, do kina, na łyżwy, gdziekolwiek woli kupić sobie czteropak piwa, rozłożyć swoją dupę na kanapie i oglądać mecz? Jak ma mi nie być wstyd za faceta, który nie potrafi porozmawiać ze swoją kobietą, nie chce jej wysłuchać i nie spyta nawet jak jej minął dzień? O przytuleniu, pomocy i daniu do zrozumienia, że zawsze może na niego liczyć nawet nie ma co marzyć.



I wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? To, że na świecie ciągle są mężczyźni z klasą, zasadami, charakterem i wzrokiem, który sięga dalej niż czubek własnego nosa. Od znacznej części z nich sam mógłbym ciągle bardzo wiele się nauczyć. Jednak dziś zaczyna patrzeć się na wszystkich mężczyzn przez pryzmat całej tej bandy patałachów i gamoni, których liczba rośnie tak szybko, że robi się to przerażające.

Dziś kobiety zaczynają się bać, że nie ma już mężczyzn z krwi i kości. Zresztą nie ma im się co dziwić, bo bardzo często to one mają „większe jaja” od tych wszystkich pseudo samców alfa. To jest jednak straszne, ponieważ te podróbki mężczyzn swoim zachowaniem sprawiają, że te wspaniałe dziewczyny przestają wierzyć w siebie, czują się stłamszone i przybite ich wieczną postawą. Nie ma w tym nic dziwnego, że oczekują więcej. Zwyczajnie mają dość codziennej rutyny, bylejakości, narzekań i ciągłych marudzeń.

Kobiety są dziś samodzielne i silne, ale mimo tego potrzebują i chcą mieć silnego mężczyznę o romantycznej duszy przy swoim boku. Właśnie dlatego w tym wszystkim tak okropnie dobijają mnie chłopcy, którzy namiętnie i często zaczęli zasłaniać się… równouprawnieniem. Że wam kurwa nie wstyd. Powiedz mi tylko stary, kto tu ma być mężczyzną? Ty czy ona? Może jeszcze niech tylko ona pracuje na wasze utrzymanie, a Ty odpoczywaj w przytulnym łóżku. Zimą daj jej siekierę i niech idzie drewno porąbać żebyście mogli posiedzieć wspólnie w ciepłym mieszkaniu, a Ty zrelaksuj się z piwkiem na kanapie. Żenada.

Współczuję wam dziewczyny. Chyba musicie się nastawić na to, że to niedługo wy będziecie tym „mężczyznom” kupować kwiaty…




Facebook Comments