Dlaczego faceci nie potrafią rozmawiać?




Znasz to, prawda? Ilekroć pojawia się jakiś problem to on siedzi jak wmurowany i nie potrafi złożyć choćby jednego prostego zdania. Szlag Cię trafia, ponieważ jego milczenie jest ostatnią rzeczą której teraz potrzebujesz. Oboje dobrze wiemy, że chciałabyś żeby Twój facet był mężczyzną i zamiast siedzieć jak małe podesrane dziecko zaczął w końcu mówić o tym co czuje i zwyczajnie z Tobą rozmawiać. I błagam Cię – nie myśl, że skoro on nie potrafi mówić o uczuciach i problemach to Ty powinnaś odpuścić pozwalając mu na to milczenie.

„O tym, co jest nie tak, należy mówić sobie na bieżąco i wprost. Nie czekać, aż się przeleje, bo ze ścieraniem możecie nie nadążyć. Tak umiera miłość. Nie z powodu kłótni, lecz milczenia.”
– Wyrwane z kontekstu (1)

Nie ma czegoś takiego jak związek idealny, nawet jeśli jesteście ze sobą odkąd pamięcią sięgasz zawsze będą pojawiały się problemy, różnice zdań, małe kłótnie i spory. Żeby wszystko jednak przetrwało najważniejsza jest szczerość. Nie da się cały czas zamiatać wszystkiego pod dywan i liczyć, że problemy same znikną. A tak właśnie postępuje większość facetów. Wiesz dlaczego? Bo im wygodniej. Gdy nagle okazuje się, że coś spieprzyli i zamiast wziąć to na klatę, stanąć na wysokości zadania i zacząć rozmawiać wolą udawać, że problemu nie ma. Witamy w dwudziestym pierwszym wieku, erze facetów nie potrafiących powiedzieć „przepraszam”, „spieprzyłem” lub „moja wina”. Czasy w których przed problemami się ucieka zamiast je rozwiązywać. Taki właśnie jest nasz dzisiejszy świat. Pełen dużych chłopców. Zagubionych i niedojrzałych emocjonalnie, mający problem nie tylko z kobietami, ale z pracą, życiowymi decyzjami czy moralnymi wyborami. Mający problem ze wszystkim włączając w to przede wszystkim samych siebie.




Jednak nie musi to dotyczyć każdego faceta. W całej tej masie bylejakości pojawiają się czasem świetni mężczyźni, którzy niestety boją się rozmawiać i okazywać uczucia. Wiesz dlaczego? Najczęściej robiąc to kiedyś już się sparzyli i są wystraszeni, że kolejny raz dostaną po dupie. Wiesz gdzie oni popełniają błąd? Myślą, że za tarczą ochronną zwaną milczeniem będą mogli stać całe życie. I to jest cholernie złe, ponieważ żeby być mężczyzną nawet gdy jest ciężko musisz w końcu wciągnąć na nowo spodnie, walczyć i iść dalej przez życie.

Największym błędem jaki możesz popełnić jest pozwolenie swojemu facetowi na uciekanie od problemów i milczenie. Nie myśl sobie, że ja byłem idealny – nie, nie byłem. Siedziałem patrząc w podłogę, rzucając jedno słowo i wierząc w to, że da się tak robić do grobowej deski. Na szczęście Marta od zawsze miała więcej rozumu w głowie i wbiła mi w mój zakuty łeb, że nie tak wygląda wspólne życie. Pamiętaj więc: jak cokolwiek w związku nie odpowiada, to trzeba o tym rozmawiać. Jak partner nie słucha to trzeba mówić głośniej. Jeśli dalej nie dociera to zacznij nawet krzyczeć. Nie odpuszczaj do momentu w którym nie wbijesz durniowi do głowy, że przez jego milczenie możecie sobie spieprzyć życie. Przestań pozwalać mu na obojętność, jedno słowo odpowiedzi i zamiatanie problemów pod dywan. No chyba, że chcesz niańczyć dużego chłopca całe życie?

Rafał




(1) Wyrwane z kontekstu, http://www.wyrwanezkontekstu.pl/literatura/11-rzeczy-ktorych-nie-potrzebujesz-w-swoim-zwiazku/

Facebook Comments